Knokke
19:00 02/02/08 komentarze 5
Morze to nieskończone piękno.


Dziewczynki przyjechały, kilka większych i mniejszych miłych niespodzianek i kara za chodzenie po Bru w balerinkach. Czyli staram się przejść grypę ekspresowo.
Sasha vit chez Tintin
02:07 08/02/08 komentarze 1

img src="http://images23.fotosik.pl/155/0df0b38bc609f272.jpg" border="0" />




O. w Polszy. S. spotkała swoją pierwszą miłość. Piękny prezent. My Bluberry Nights, Jude Law dołącza do mojego haremu.
Powstają wspomnienia.
a fatal picard na deser. paroles!
gwiazdy przyszły po nas
03:01 09/02/08 komentarze 2
vivre de maniere poetique
jak sasza mogla spotkac przez przypadek jedynego belga, którego kiedykolwiek poznała? dwa razy...
jak znalazłyśmy się na koncercie stars, mimo że bilety wykupione i straciłam szansę dostania wejściówek z listy rezerwowej?
jakieś wewnętrzne/zewnętrzne pchnięcie do przodu i historia zmienia swoje zakończenie. ale alternatywnych zakończeń jest mnóstwo. co odpowiadasz kolesiowi, który pyta cię przed klubem, what's your name? what's your fucking bussines czy może na imię mam Ewa? a co się dzieje, kiedy ten koleś jest wokalistą stars? wpisuje cię na guest list +1, robisz podczas koncertu dwa ostatnie ilfordy, a szczęście rozpływa się po twoich tkankach jak ciepła herbata.jak zimna wódka z sokiem jabłkowym.
i do tego ja nic nie rozumiem. trochę jak jules cortazar i jules corta. bardzo jak hi torquil.

My heart goes like: bomp-a-bomp-a-bomp-a-bomp-a-bomp-a-bomp-a-bomp!
11:34 12/02/08 komentarze 8
Zrobiłam sobie areszt domowy; od niedzieli próbuję zrobić streszczenie tej fantastycznej historii średniowiecznej Rosji. Jak na razie jestem w połowie, nie oddam pracy w terminie, a do tego wcale mi sie nie chce.
Wolę sobie słuchać Jensa, słucham go od niedzieli bezustannie, leże na łóżku, patrze na zasłony które ukryły gdzieś żółte słońce. Wybacz Zdzi, ale kocham go bardziej niż ty.
I wish I had a proper reason to cry
A reason not so abstract
More like a broken clause in a contract
W tym momencie mam tylko jeden prawdziwy problem. Wyprzedane bilety na koncert.
god damn, god damn.


Sięgam do pudełka pełnego niewywołanych filmów i wygrywam wspomnienia. Warszawa, lipiec 2007.
09:13 17/02/08 komentarze 0
Je ne peux pas m'exprimer bien.
Światło
01:05 21/02/08 komentarze 2
Pierwsze światło, powiem panu, jest zupełnie inne (...) Blask jego jest inny i nie ma znaczenia, czy pochodzi z naftowej lampy, czy z żarówki. Mdłe, jak to z naftowej lampy, a ma się wrażenie, że nie tylko świeci. Żyje. Bo, według mnie, są światła umarłe. Takie, co tylko świecą, i takie, co pamiętają. Co odpychają i zapraszają. Co patrzą i nie poznają. Co wszystko im jedno, komu świecą, i takie, które wiedzą komu, Co niechby świeciły najjaśniej, a ślepe są. I takie, co ledwo się tlą, a widzą aż pod koniec życia. Przebiją się przez każdy mrok. Najciemniejsza ciemność podda im się. Nie ma dla nich granic, czasu, przestrzeni. Są w stanie przywołać najdawniejszą pamięć, choćby roztrwonioną czy nawet gdy człowiek został z niej wydziedziczony. Nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, według mnie pamięć jest takim lecącym do nas światłem dawno zgasłej lampy. (...) Tyle że nie zawsze jest w stanie do nas dolecie za naszego życia, Zależy, z jakiej odległości leci i w jakiej odległości my od niej jesteśmy. Bo to nie są równe odległości. A w ogóle może wszystko jest pamięcią.
Traktat o łuskaniu fasoli, pan Myśliwski.
Wszystko staje się pamięcią.
20:07 24/02/08 komentarze 4


